czwartek, 12 kwietnia 2012

my fluffly friend


ciemna noc, a nudy nieziemskie, więc chciałam dziś pokazać Wam moją KICIĘ MELĘ !
Koteczkę kupiłam jakieś 2 lata temu, była za wcześnie odebrana od mamy i nikt jej nie chciał, bo ma odbarwione łapki, co sprawia, że nie jest do końca rasowa. mnie oczywiście to nie obchodziło, z resztą spojrzcie w te błękitne oczy !
Melka to ragdoll -
nazwa rasy pochodzi od szeroko rozpowszechnionej legendy, według której, gdy ragdolla weźmie się na ręce, kot odpręża się, rozluźnia mięśnie i staje sie uległy w stopniu przewyższającym inne rasy kotów.
jest to w 100% racja, Mela ze mną tańczy, daje się godzinami trzymać na rękach, przytulać, rozwala się wszędzie chcąc, żeby ją głaskać.
jeśli zastanawiacie się nad wyborem zwierzaka to w 1000000% procentach polecam Wam ragdolki, są takie wdzięczne. nie wyobrażam sobie, żeby żyć bez mojej kici !



a Wy macie swoje ukochane zwierzaki ? pokazujcie je na blogach ! nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam oglądać zdjęcia kotków, piesków i innych zwierząt.
jak już tu wchodzicie to zostawiajcie komentarze, chętnie Was pododaję do obserwowanych, chcę, żeby mój blog ruszył z powrotem, a bez Was mi się nie uda !!!!!

xoxo

3 komentarze:

  1. kurcze,jaka ona jest śliczna :) jakoś specjalnie nie wielbię kotów,ale ona jest niesamowita :) ja tam uwielbiam moje 3 psy <3 i też nie wyobrażam sobie życia bez nich. nie ma to jak mieć kogoś takiego kto zawsze wysłucha <3
    obserwuję

    OdpowiedzUsuń